I co z tego wynika dla życia?
[21:34] <renata155>: taki-nie wiem jak jest z tą miłością -u mnie ona szwankuje
[21:34] <TakiTamOn>: a co byście powiedzieli na temat wiary bo ciągle się wymawia to słowo a często nie każdy z nim idzie?
[21:34] <ksiadz_na_czacie11>: a miłość pozostaje zwieńczeniem tych cnót
[21:34] <mamaernesta>: o wiarę trzeba prosić Boga
[21:34] <spamer>: może wiara czyni z nadziei rzeczywistość
[21:34] <Ka_>: ale wiary czego? Zbawienia? Boga? Kościoła?
[21:35] <ksiadz_na_czacie11>: ale wracając do tematu... jak my jako chrześcijanie przezywamy trudności? albo zetknięcie się ze śmiercią?
[21:35] <milosz>: spamer ale w jakiej przestrzeni Sobolewa?
[21:35] <TakiTamOn>: po co mi wiara w kościół kiedy to Bóg jest mym Ojcem
[21:35] <Arek71>: a ja myślałem że miłość to zapalnik dla wiary
[21:35] <Ka_>: W ciszy Ksiądz. Jako chrześcijanka wszystko co trudne przechodzę w ciszy
[21:35] <renata155>: nie stykam się ze śmiercią ..a z trudnościami idę w modlitwę.. i jakoś przestaje być trudno
[21:36] <spamer>: śmierć odczuwamy po ludzku czyli jako utratę kogoś kto umarł
[21:36] <ksiadz_na_czacie11>: a czy myślimy o wieczności?
[21:36] <mamaernesta>: Różnie raz w sposób święty w Łasce innym razem bo ludzku panikujemy
[21:36] <karolina1x>: my chrześcijanie czy my ludzie?
[21:36] <renata155>: no widzisz ksiądz.. ja o niej nie myślę
[21:36] <JMJ>: w trudnościach i cierpieniach wołam o ratunek do Pana, bo mnie zrozumie
[21:36] <langusta>: a czemuż to rozdzielać karolina?
[21:36] <Palolina>: myślimy i to dużo
[21:36] <karolina1x>: langi jest różnica
[21:36] <TakiTamOn>: jeśli człowiek żyje przez całe życie z Bogiem <obcuje> to śmierć dla niego jest czymś mniejszym jak większym
[21:36] <Hagar>: do śmierci - momentu przejścia trzeba dorosnąć, albo jak kto woli - przygotować się
[21:36] <langusta>: dla mnie żadna
[21:37] <ksiadz_na_czacie11>: czy mamy świadomość, że każdy nasz dzień ma przełożenie na wieczność?
[21:37] <JMJ>: wieczność, ale ta szczęśliwa, jest moim celem - to niebo, do którego pragnę dojść
[21:37] <renata155>: hm. I to coraz wyraźniejsza świadomość
[21:37] <mamaernesta>: nie pojmujemy na co dzień wieczności, rozumiemy to co ludzkie
[21:38] <TakiTamOn>: nie można myśleć że się pójdzie do nieba bo to trochę pyszne
[21:38] <ksiadz_na_czacie11>: a wieczność nasza zaczyna się już teraz. a nie dopiero po śmierci
[21:38] <mamaernesta>: a wieczność i jej rozumienie to Łaska
[21:38] <renata155>: moim celem jest Bóg.. nie myślę o wieczności--to źle? ..chcę zbawienia i swojego i ludzi mi bliskich i wszystkich którzy tu cierpią niesprawiedliwość
[21:38] <renata155>: ale o wieczności jako takiej?.. nie myślę
[21:38] <karolina1x>: ta...mamy taką świadomość jak nagle o tragedii gdzieś obok usłyszymy, a potem znów życie pędzi swoim torem
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |