Chcą zobaczyć Mały Wawel

Od 23 lipca znów można zwiedzać ruiny zamku Tenczyn w Rudnie k. Krzeszowic. Do początku sierpnia odwiedziło je ponad 5 tys. osób.

Po kilku latach prac zabezpieczone i odremontowane fragmenty średniowiecznej warowni udostępniono turystom. Trasa zwiedzania prowadzi od bastei bramnej korytarzem obronnym przez wieżę Nawojową na dziedziniec górnego zamku.

Śladami Tęczyńskich

Drewniane schody prowadzą na kolejne poziomy baszty Nawojowej, z której okien rozpościerają się widoki na inne części zamku oraz na bliższą i dalszą okolicę. Widać nawet klasztor kamedułów na Bielanach. – Mamy nadzieję, że kolejne fragmenty Tenczyna odzyskają dawną świetność, że teren zamkowy stanie się prężnym ośrodkiem kultury – mówi Maciej Stępowski, prezes Stowarzyszenia „Ratuj Tenczyn”, które od 2008 r. prowadzi szeroko zakrojoną akcję informacyjną dotyczącą rozsypujących się przez wiele lat ruin warowni.

Gmina Krzeszowice zleciła stowarzyszeniu oprowadzanie po odnowionej części zamku. – Staramy się, aby wizyty na Tenczynie nie były tylko i wyłącznie zwiedzaniem, ale wspaniałą przygodą, podróżą w czasie, odwiedzinami minionego świata. Z powyższych powodów zadbaliśmy o to, aby historia Tenczyna była przedstawiana turystom ciekawie, zatroszczyliśmy się o odpowiednie stroje i oprawę muzyczną. Dzięki temu na zamku panuje niepowtarzalna atmosfera – dodaje M. Stępowski. – Sala ekspozycyjna, w której prezentowane są wizualizacje Tenczyna z okresu jego świetności, szwedzka mapa ukazująca zamek i jego otoczenie z czasów potopu oraz herby Tęczyńskich robią na odwiedzających duże wrażenie. Do dyspozycji turystów jest również kram historyczny z pamiątkami związanymi z Tenczynem – opowiada prezes. Należący niegdyś do możnej małopolskiej rodziny Tęczyńskich zamek Tenczyn, zwany był „Małym Wawelem”. W XVI w. został gruntownie przebudowany. Nabrał cech renesansowych. Górna część posiadała m.in. misterne krużganki. Tęczyńscy gościli tu wielokrotnie wybitnych przedstawicieli kultury polskiej epoki odrodzenia, m.in. Mikołaja Reja i Jana Kochanowskiego. Od połowy XVIII w. zamek był już w ruinie.

Dorotka czeka na renowację

Trwające od kilku lat prace renowacyjne i zabezpieczające były konieczne. Sławne tenczyńskie baszty, m.in. Nawojowa, Grunwaldzka, Izabela, Dorotka, były pełne dziur, resztki murowanych kurtyn groziły zawaleniem, w opłakanym stanie były też pozostałości dawnej kaplicy zamkowej.

– Tenczyn był największym zamkiem w Małopolsce i jednym z największych w Polsce. Nic więc dziwnego, że pracy przy remontach będzie dużo jeszcze przez długi czas. Ruiny były przez wiele lat niedostępne, ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa zwiedzających. Bywając tu w dawnych latach, widziałem kamienie spadające z murów nawet przy bezwietrznej pogodzie – mówi dr Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków. – Cieszę się, że dzięki powstaniu fachowego projektu zabezpieczenia ruin, działań gminy Krzeszowice i życzliwości Ministerstwa Kultury, które przyznawały kolejne dotacje, część zamku jest już dobrze zabezpieczona i można ją udostępnić. Mamy jednak przed sobą ogrom prac. W kolejnych częściach zamku, które nadal są bardzo niebezpieczne, trzeba będzie dalej prowadzić prace zabezpieczające – dodaje.

Na kolejne etapy remontu i zabezpieczenia ruin Tenczyna wydano prawie 6 mln zł. Ponad 4,5 mln zł uzyskano z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ponad milion zaś wydzielono z kasy gminy Krzeszowice. Na otwarcie zamkowej trasy turystycznej przyjechali m.in. Krystyna Bnińska-Jędrzejowicz i hr. Jan Potocki, spadkobiercy dawnych właścicieli. – Jeżeli ruiny zamku wrócą na dobre w nasze ręce, nie zamierzamy ograniczać dostępności terenu zamkowego. Wprost przeciwnie. Mamy ambitne plany remontowania kolejnych fragmentów zamku i udostępniania ich zwiedzającym – powiedział J. Potocki. Ruiny Tenczyna w bieżącym roku będą dostępne dla turystów do końca października w soboty i niedziele oraz w święta od godz. 10 do 18. Ceny biletów: 5 zł – normalny, 2 zł – ulgowy dla dzieci, młodzieży szkolnej i studentów.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| URLOP, WAKACJE

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • A.
    03.09.2016 21:55
    Małym Wawelem nazywa się także zamek w Baranowie Sandomierskim, zabudowa dziedzińca, bardzo charakterystycznego, arkadowego jest dokładnie taka sama jak na Wawelu. W tym niewielkim zameczku nagrywane były sceny do serialu Czarne chmury- właśnie Baranów "zagrał" Wawel
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie