Powódź - kara Boża?

[19:46] <_Didymos_>: czy u kogoś z Was obchodzone są tzw. dni krzyżowe?
[19:46] <Palolina>: nie
[19:46] <Spes>: oczywiście - u nas
[19:46] <Spes>: na Śląsku
[19:46] <Joda>: nie
[19:46] <aprylka>: nie
[19:46] <Spes>: TAK!
[19:47] <Spes>: eee... u Was dni krzyżowych nie ma?
[19:47] <Spes>: niesamowite...
[19:47] <_Didymos_>: bo się tak dzisiaj zastanawiam i od rana mnie "myncy" myśl pewna...
[19:48] <Joda>: w parafii na Zawodziu śpiewają Suplikację
[19:49] <Palolina>: u nas tylko nowenna przed czuwaniem na Zesłanie Ducha Świętego
[19:49] <_Didymos_>: namawiajcie do śpiewania Suplikacji...
[19:50] <karolina1x>: Did, czemu?
[19:50] <Palolina>: Didymos, była tutaj taka dyskusja... czy te powodzie należy odczytywać jako znaki czasu?
[19:50] <Palolina>: O, i trąba powietrzna nad suwalszczyzną
[19:51] <Spes>: tak
[19:51] <_Didymos_>: Palolina, no wszystko, co się dzieje ma jakiś swój sens, zwłaszcza jeśli są to zjawiska tak nietypowe
[19:52] <Spes>: Did - a co to za myśl Cię męczy?
[19:52] <_Didymos_>: Karolina, pytasz "czemu?"... w takich razach zawsze wierzący odwołują się do pomocy Bożej, powinni
[19:53] <karolina1x>: a Bóg pomoże...?
[19:53] <karolina1x>: biednego zaleje i jeszcze ma znaleźć w tym sens...
[19:53] <_Didymos_>: Spes, że własnie to być może jest jakiś znak... zapomnieliśmy dzisiaj o modlitwach błagalnych o błogosławieństwo Boże w pracy i o plony...
[19:54] <Joda>: śnieg w Zakopanem - plony po zbóju...
[19:54] <Spes>: a bo dziś, to się nam "należy":/
[19:54] <karolina1x>: Spes, jak się należy?
[19:54] <Spes>: jesteśmy roszczeniowi i prosić nie będziemy
[19:54] <karolina1x>: jeszcze zaraz napiszesz, że Bóg nas karze
[19:55] <_Didymos_>: a czemu nie?
[19:55] <_Didymos_>: może być, że to kara... może być
[19:56] <Goia>: ale za co kara?
[19:56] <Palolina>: a może po prostu Bóg chce zwrócić na Siebie naszą uwagę?
[19:56] <Palolina>: żebyśmy się opamiętali i wrócili do Niego?
[19:56] <karolina1x>: taaaa... wciąż tylko kary i kary
[19:57] <Goia>: ale po co biednych ludzi karać... to bez sensu
[19:57] <Goia>: rozumiem, gdyby sobie na to zasłużyli, ale... nie, to bez sensu
[19:57] <_Didymos_>: Palolina, być może i to, rozważam różne warianty
[19:57] <karolina1x>: tylko że nie wszyscy, co są daleko od Niego zostaną zalani...
[19:57] <karolina1x>: cierpią wszyscy na tym
[19:57] <Spes>: eh, Did - a ludzie nadal niereformowalni... przynajmniej dopóki im własnego tyłka nie zalewa...
[19:58] <bejot>: jak im zalewa, to bardziej psioczą niż się nawracają...
[19:58] <karolina1x>: bejot, no też bym tak nie pisała, bo nie wiadomo...
[19:58] <karolina1x>: a radości od nich trudo wymagać
[19:58] <Palolina>: a dlaczego małe dzieci chorują na nowotwory...? bo może to jest jedyna szansa na zbawienie dla ich rodziców??? tak samo z tym zalewaniem... Jego myśli nie są myślami naszymi.........
[19:58] <_Didymos_>: Goia, a co, wszyscy jesteśmy niewinni?
[19:59] <Goia>: nie powiedziałam tego, ale wydaje mi się, że to byłoby bez sensu mówić tu o karze Bożej
[19:59] <langusta>: dopust
[19:59] <karolina1x>: Bóg chce naszego szczęścia, ale... najpierw ześle na nas choroby, powodzie, kataklizmy itd.
[19:59] <karolina1x>: bez sensu...
[19:59] <_Didymos_>: a dlaczego tak się wyrzekamy kary?
[20:00] <Palolina>: Ja się bardziej skłaniam do walki Boga o nasze nawrócenie - "nasze" w sensie moje, a nie globalnie, że całego kraju, a jak cały kraj się nie nawróci, to i ja tez nie
[20:00] <bejot>: bo nam się kara gryzie z miłosierdziem (jakkolwiek bezsensowne takie myślenie)
[20:00] <karolina1x>: Did, bo nie chce mi się wierzyć, że Bóg tylko karze
[20:00] <_Didymos_>: Karolina, nie tylko, ale uciekanie od myśli o sprawiedliwej karze też jest bez sensu
[20:00] <Palolina>: ale kara chyba nie jako sama w sobie kara - powinna mieć jeszcze zadanie wychowawcze
[20:00] <langusta>: karolina, a kto pisze, że "tylko"?
[20:01] <karolina1x>: langi, jak wyżej... choroby, kataklizmy, itd... wojny... mało tego?
[20:02] <karolina1x>: Boża sprawiedliwość... tu się nie wypowiem, bo jestem nieupoważniona do tego:)
[20:02] <langusta>: karolina, ani głód, ani wojny, ani prześladowania, ani kataklizmy... nic nie jest nas w stanie oderwać od miłości Boga, która jest w Jezusie Chrystusie...:)
[20:02] <karolina1x>: langi, nas? a ile nie wytrzyma... po co tyle prób?
[20:02] <_Didymos_>: uważam, że w jakiejś mierze jest to kara, ale być może bardziej właśnie w sensie napomnienia
[20:02] <Goia>: to po co te kataklizmy?
[20:03] <karolina1x>: Did, kara? dla kogo?
[20:03] <karolina1x>: dla tych, co zostali zalani?
[20:03] <karolina1x>: że niby to sami grzesznicy?
[20:03] <karolina1x>: bez sensu
[20:03] <bejot>: a może niech każdy swego serca zapyta, jak to widzi... - bo myślę, że nie ma jednej odpowiedzi... ale do każdego z nas Pan Bóg moze przez to jakoś mówić... nie generalnie, prywatnie...
[20:04] <Goia>: To są po prostu ludzie mieszkający w niewłaściwym miejscu... tam powodzie często się zdarzaja
[20:05] <bejot>: Goia... Zabrze? Piekary Śl.? Kraków?
[20:05] <Goia>: ogólnie południe Polski
[20:05] <_Didymos_>: Karolina, nie, przecież nikt tego nie mówi (zaraz takie fatalistyczne wizje...), chodzi o napomnienie bardziej, skierowane do wszystkich
[20:05] <Palolina>: "Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie"...
[20:06] <Goia>: mam nadzieję, że nie mówisz poważnie, Palolina
[20:06] <bejot>: Goia, ona tylko cytuje...
[20:06] <Goia>: ok
[20:06] <bejot>: ale nie głupio...
[20:05] <karolina1x>: ale nie wszyscy cierpią... dużo ludzi tych najbiedniejszych
[20:05] <karolina1x>: ja tego nie pojmuję
[20:07] <_Didymos_>: Karolina, fałszywe założenie masz, że jak ktoś cierpi, to musi być winny, poza tym bieda nie równa się absolutna niewinność
[20:07] <Palolina>: Goia, nie wiem, co zrobi Pan Bóg, jeśli nie zareagujemy na to ostrzeżenie, jakie daje nam dzisiaj. Po prostu to była moja odpowiedź na pytanie, które padło, czy powodzianie są większymi grzesznikami
[20:07] <Goia>: czyli że jak jakaś babcia zginęła w powodzi... to dlatego, że była grzesznicą?
[20:08] <Palolina>: Goia - niekoniecznie większa niż inni. Nie zginęła tylko dla siebie.
[20:08] <langusta>: Goia. wiesz. co na podobne pytania odpowiadał Jezus w Ewangelii?
[20:08] <langusta>: gdy na jednego zawaliła się wieża w Siloe
[20:08] <karolina1x>: nie mam żadnego założenia, tylko tego nie pojmuję i jak widzę tyle nieszczęść to nie chce mi się wierzyć, że to kary i kary...
[20:08] <bejot>: Karola, a w koniec świata wierzysz? ;)
[20:09] <karolina1x>: bejot ...wierzę w Boga Ojca.....
[20:09] <_Didymos_>: ja nie wiem, skąd się bierze takie założenie, że jak ktoś ginie, to albo na pewno niewinnie, albo zaraz że grzesznik... nikt tu tak nie twierdzi

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie