Nie odcinajcie tlenu

Był flash mob na powitanie papieża, wezwanie do odwagi w dawaniu świadectwa, a na zakończenie wielki wybuch radości Polaków. Światowe Dni Młodzieży w Rio de Janeiro przechodzą do historii.

Witając pielgrzymów zgromadzonych na Copacabana arcybiskup Rio de Janeiro Orani Tempesta wyznał, że ŚDM to nowa ewangelizacja w praktyce i prosił, by młodzi stawali się budowniczymi cywilizacji miłości do Jezusa. Media i lokalne portale natomiast przed rozpoczęciem Mszy św. chętnie pokazywały biskupów, którzy włączyli się w taneczny flash mob na powitanie Franciszka.

Rozpoczynając homilię papież podziękował młodym za radość, jaką dały mu dni, spędzone w Rio. Swoje rozważnie Franciszek oparł na słowach Jezusa, skierowanych do apostołów: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”, podkreślając, że to samo wezwanie Chrystus dziś kieruje do uczestników Światowych Dni Młodzieży. Wezwał ich do przekazania innym tego wszystkiego co doświadczyli w Rio. Ojciec święty zwrócił również uwagę, że wiara jest jak płonący ogień, który staje się żywy, gdy dzieli się go z innymi. Zamknięcie doświadczenia ŚDM w małej grupie – zdaniem papieża – byłoby jak odcięcie tlenu płomieniowi. Przypomniał przy tym, że dawanie świadectwa wiary jest poleceniem, które Jezus daje każdemu, kto należy do Kościoła. – Ewangelia jest dla wszystkich, a nie dla niektórych. Nie jest tylko dla tych, którzy wydają się nam się bliżsi, otwarci czy przyjaźnie nastawieni. Nie bójcie się iść i nieść Chrystusa w każde środowisko, także do najbardziej oddalonych i obojętnych – wzywał papież. Zaznaczył , że w tej misji nikt nie jest sam. – Towarzyszy wam cały Kościół – mówił, tłumacząc, że Jezus nie powołał apostołów, by żyli sami, ale by tworzyli wspólnotę.

Wielu młodych czekało właśnie na te słowa. Wśród nich Anna z Piaseczna, która słowa papieża odbiera jako konkretną naukę:

Dodała także, że czuje się wezwana do tego, by być odważnym chrześcijaninem. – Papież dodał nam odwagi. Jest kimś niezwykłym – spuentowała.      

Przed zakończeniem  Eucharystii papież ogłosił, że następnym miejscem spotkania młodych całego świata będzie Kraków, ku radości grupy Polaków, zgromadzonych na Copacabanie. Towarzyszył im aplauz ponad 3 mln osób. – Drodzy młodzi, jesteśmy umówieni na przyszły Światowy Dzień Młodzieży w 2016 w Krakowie w Polsce. Za wstawiennictwem matki Maryi, prośmy Ducha Świętego o światło na ścieżkę, która doprowadzi nas do nowego etapu radosnego świętowania wiary i miłości Chrystusa – powiedział Franciszek.

Jak się dowiedzieliśmy przekazanie krzyża ŚDM Polakom nastąpi w Niedzielę Palmową w Rzymie. W Madrycie zrobiono wyjątek, dając krzyż zaraz po ogłoszeniu Rio jako miejsca ŚDM Brazylijczykom, by mógł on peregrynować po kraju, docierając do wszystkich diecezji.    

Światowe Dni Młodzieży dobiegły końca. Dziś wieczorem papież Franciszek opuści Brazylię i wróci do Rzymu. Lokalne media opierając się na badaniach przeprowadzonych przez grupę brazylijskich studentów podały, że impreza przyniosła miastu siedemnaście razy większy dochód niż odbywający się w kilka miesięcy temu Puchar Konfederacji. Wśród pielgrzymów przeważały kobiety, a najwięcej pątników, bo aż 65 proc. było w wieku 16 – 24 lata. Spośród obcokrajowców prawie 90 proc. pierwszy raz odwiedziło Rio de Janeiro. 

Światowe Dni Młodzieży w Rio przejdą do historii jako te, które zgromadziły drugą co do wielkości społeczność . Wprawdzie dziś we Mszy św. uczestniczyło więcej niż w czasie wczorajszej wigilii, bo jak podają organizatorzy zdecydowanie ponad 3 mln wiernych, jednak nie został pobity rekord 4 mln należący do Manili.

Przechodzą do historii jako te, na których Polska została wskazana jako miejsce kolejnego spotkania młodych całego świata. Spontanicznie pomyśleliśmy o słowach papieża Franciszka, wypowiedzianych w Rio w czasie Drogi Krzyżowej, kiedy pytał Brazylijczyków co krzyż - symbol ŚDM, który był dwa lata w ich kraju zostawił w nich i co oni zostawili w krzyżu, bo teraz ten krzyż będzie u nas.

«« | « | 1 | » | »»
  • Stanisław_Miłosz
    28.07.2013 18:01
    Jak dobrze - czyli tak dalej jak idzie, pójdzie, to gdy za 3 lata Franciszek przybędzie do Polski, to się poczuje jak w Brazylii. Gdzie nie spojrzy - tam favele. A w nich młodzież, bo już nie będzie miała gdzie migrowac.
    Z plażą też nie będzie poblemu - ludzie nawet trawę wyjedzą. Kościół polski też ku zadowoleniu katolików postępowoch już będzie prawdziwie ubogi - ubóstwem swoich wiernych.


  • Savonarola
    28.07.2013 18:16
    Po zakonczeniu SDM w Toronto w 2002 roku wielu mlodych katolikow tak pokochalo Kanade,ze nie bardzo chcieli wrocic do swoich krajow.Szczegolnie mlodziez z biednych krajow latynoskich mila serce w rozterce,a procentowo najbardziej Kanade pokochali mlodzi ktolicy z Kuby.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie