Ewolucja toruńska

MEN odkrywa karty. Wraca czteroletnie liceum, gimnazja będą wygaszane. Duże zmiany zajdą w szkolnictwie zawodowym.

Pracodawcy (też) będą uczyć

O szczegółach reformy szkolnictwa zawodowego minister Zalewska poinformowała trzy dni wcześniej, w dniu rozdania świadectw – wspólnie z wicepremierem Mateuszem Morawieckim. Nieprzypadkowo, bo istotą zmian ma być spięcie kształcenia z przemysłem, handlem i rzemiosłem. Kiedyś w Polsce królowały szkoły przyzakładowe, ale po transformacji model edukacji zawodowej niejako zawisł w próżni. Mniej lub bardziej otwarcie przyjęto zasadę, że i tak będzie się ona de facto odbywać w miejscu pracy, a szkoła ma się skupić na teorii. To się zmieni.

Od września 2017 roku pojawią się dwustopniowe szkoły branżowe. W ich prowadzenie mają zostać wciągnięci pracodawcy, także przy układaniu programów nauczania i egzaminowaniu. Bo oni wiedzą najlepiej, jakie są potrzeby rynku i czego Jaś się powinien uczyć, by z Jana był w pracy pożytek. System szkolnictwa zawodowego ma być mocno zdecentralizowany i dostosowany do regionalnej specyfiki. Morawiecki przekonywał, że będzie to także „niezwykle ważnym elementem w adaptacji przedsiębiorstw do warunków rynkowych i w tworzeniu nowoczesnych produktów, nowoczesnych usług”.

System kształcenia branżowego zyska i tę zaletę, że po skończeniu edukacji absolwent nie będzie musiał starać się o dodatkowe uprawnienia. – Na przykład elektryk nie będzie musiał szukać miejsc, gdzie zdobędzie potwierdzenie swoich umiejętności – wyjaśniała min. Zalewska. Dwustopniowa struktura daje szansę podjęcia pracy już po pierwszym etapie kształcenia. Zróżnicowany będzie też poziom egzaminu dojrzałości. Po II stopniu szkoły branżowej można będzie zdawać maturę zawodową i pójść na wyższe studia zawodowe, które zapewnią tytuł licencjata. Ale jeśli ktoś będzie chciał zdobyć tytuł magistra, musi wybrać taką maturę, jaką zdają uczniowie liceów i techników.

Potrzeba szkolnych standardów

W PRL obowiązywało hasło: „program partii – programem narodu”. Można zaryzykować twierdzenie oraz, że kolejne reformy szkolne w III RP przeprowadzane były według podobnego przepisu. Pomysł wypracowany w wąskich gremiach polityków i doradców od razu wprowadzano w życie. Minister Zalewska zapewnia, że tym razem będzie inaczej, a etap szerokich konsultacji społecznych nie kończy się wraz z ogłoszeniem programu zmian, ale de facto dopiero zaczyna.

Dotąd w poszczególnych regionach spotkali się nauczyciele, samorządowcy oraz eksperci w ramach cyklu debat „Uczeń–rodzic–nauczyciel. Dobra zmiana”, teraz proces konsultacji ma zejść do miast, gmin, a nawet poszczególnych szkół. Ma w nim pomóc Fundacja „Rzecznik Praw Rodziców”, posiadająca bogate i wieloletnie doświadczenie w gromadzeniu opinii na temat stanu polskiej oświaty. Ruszy specjalna strona, będzie czynna infolinia, zebrane propozycje i uwagi. – Zależy nam na wypracowaniu standardów, które byłyby przestrzegane w polskiej szkole. Chodzi nie tylko o programy, ale kwestie dotyczące żywienia, opieki medycznej czy transportu – wylicza Tomasz Elbanowski, dotąd kojarzony głównie z akcjami „Ratuj maluchy” czy „Rodzice chcą mieć wybór”. W jego opinii właśnie ze względu na brak owych standardów sytuacja w wielu polskich gminach bardzo się w ostatnich latach pogorszyła. Rośnie liczba wypadków w drodze do szkoły, znikają stołówki, nie mówiąc już gabinetach lekarskich. Najbliższe miesiące będą okazją do zinwentaryzowania wszystkich problemów i wypracowania spójnego systemu edukacyjnego. – Już teraz, dzięki serii debat, wiele rzeczy udało się poprawić, sporo też zaoszczędzić. Zależy nam na wypracowaniu takiej wizji polskiej szkoły, pod którą podpisałaby się jak największa liczba nauczycieli, rodziców i samorządów – deklaruje min. Zalewska.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie