Nekropolia w leśnych ostępach

Niewiele jest takich cmentarzy. Większość z nich przegrała z czasem. Nie pozostał po nich ślad, nawet w ludzkiej pamięci. Wśród pilskich lasów można jednak znaleźć miejsce wyjątkowe.

Żeby tu trafić, trzeba zjechać z głównej drogi między Piłą a Dobrzycą. Zapuścić się jakieś 2 kilometry w las. Za pierwszym razem trafić tu niełatwo.

Ciągłość historyczna

Można próbować szukać lip rosnących po obu stronach drogi. Dawniej aleja ciągnęła się aż pod Piłę. Stąd nazwa Gönner Weg dla dzisiejszej ul. Śniadeckich. Ale ślad po lipach zatarł się. Zniknęła z powojennych map leśna osada, rozpłynęli się w przeszłości jej mieszkańcy. Pamięć o nich zarosła mchem jak cmentarz, na którym spoczywali. Ten podzieliłby pewnie los podobnych zagubionych w czasie nekropolii, gdyby nie leśnicy. Od lat pieczołowicie dbają o to miejsce pamięci. Leśny cmentarz stał się swoistym pomnikiem na 60-lecie istnienia Nadleśnictwa Zdrojowa Góra. – Najpierw chcieliśmy postawić tylko pamiątkowy kamień. Potem pomyśleliśmy o ciągłości historycznej. Przecież my dzisiaj wycinamy drzewa, które wtedy sadzili tamci leśnicy. Korzystamy z ich pracy. Należy im się pamięć. A że Niemcy? Taka jest historia tej ziemi – mówi Jarosław Ramucki, który opiekuje się tym miejscem i gospodarzy na nieodległej szkółce leśnej. Bo na otoczonej wysokimi drzewami nekropolii spoczywają także szczątki przedwojennych leśników, mieszkańców pobliskiej leśnej osady.

Znikająca osada

Najpierw jedziemy do Gönne, po wojnie – Gonie. Zjeżdżamy z szerokiego duktu, skręcając w wyraźnie mało uczęszczaną ścieżkę. Bo i nie bardzo po co jest tu zaglądać. Chyba żeby zobaczyć najgrubszy w polskich lasach wiąz polny. Prawie 7 metrów w obwodzie. – Ale i on umiera. Jego czas się kończy – kiwa głową leśniczy, pokazując bodaj trzywiekowego świadka historii. – W 1772 r., kiedy te tereny przeszły pod panowanie pruskie, ustanowiono tu marchię nadgraniczną. Administrator tych terenów siedzibę miał w Pile, ale prywatnie wybudował sobie tutaj posiadłość. Tu zaraz, w dole, jest malownicze zakole Gwdy. Skarpa obsadzona była sadem – opowiada pan Jarek.

Spod traw wystają resztki kamiennego murku, między krzakami da się odnaleźć miejsce ulokowania dworu. Uważny turysta rozpozna w wysokich drzewach obce na tym terenie jodłę kalifornijską czy daglezję. Ale nie więcej, las skutecznie zaciera ślady. Także po domach i budynkach gospodarczych. – Pod koniec XIX w. była to jedynie osada leśna. Budynków zaznaczonych na starych mapach już dawno nie ma. Jeszcze po wojnie stało 8 domów. Ostatni, który użytkowali myśliwi, zajęli bezdomni. W końcu kilka lat temu został rozebrany – mówi pan Jarek.

Ślady

Jedynym śladem po dawnych mieszkańcach jest niewielka, skryta w głębi lasu nekropolia. Z kilkunastu, może kilkudziesięciu pochówków pozostało niewiele. Groby zapadły się, a po pomnikach pozostały jedynie zarysy. Czego nie dały rady zrobić czas i zwierzęta, zrobili ludzie. Metalowe ogrodzenia trafiły na złom, kamienne ozdoby – do przydomowych ogródków. Znaleźli się i tacy, którzy nie wahali się rozkopać grobów w poszukiwaniu skarbów.

Pierwszy o blisko 200-letni cmentarz zadbał Zdzisław Krause, miejscowy leśniczy. Razem z żoną Aleksandrą, katechetką z pobliskiej szkoły, mieszkali tuż obok nekropolii, w leśniczówce. – Kiedy porządkowaliśmy teren, Zdzichu trochę w żartach – bo jaki zdrowy 50-latek na poważnie o śmierci myśli – mówił, żeby go pod tym dębem pochować – wspomina pan Jarek, pokazując na sięgające nieba drzewo. – Dzisiaj to brzmi jak memento. Nie znamy dnia ani godziny – kiwa głową nad obłożoną omszałymi kamieniami mogiłą, wokół której palą się znicze.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie

    Forum: ostatnio poruszane wątki